Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 225 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


INTENSYWNY DZIEŃ

niedziela, 30 maja 2010 9:36
Po wielu długich, szarych i deszczowych dniach
zaświeciło słońce, a w naszych sercach zawitał maj :)
Co prawda maj kończy się niebawem, ale wstąpiła
w nas świeżość i energia, a na nudę w ostatnim czasie
nie możemy narzekać :)

W niedzielę Wiciu zadecydował, do jakiego kościółka
pojedziemy na mszę...
Po raz kolejny padł wybór na O. Dominikanów.
Nietypowy klimat, tajemniczy zaciemniony kościół,
przepięknie śpiewający chór...
Wiktorek siedział całą mszę skupiony,
oczarowany, z żalem opuszczał
mury kościoła, nie wiedział jeszcze, że
przygotowaliśmy dla niego niespodziankę :)
Promienny uśmiech szybko pojawił się na buźce,
kiedy okazało się, że jedziemy na wycieczkę :)
Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie
okazało się strzałem w dziesiątkę i z pewnością
Wiciu na długo zachowa w pamięci niedzielne popołudnie...
Pamiątki z podróży po Ameryce Pd. i Brazylii
( ogromne pająki ptaszniki skorpiony, którymi
Wiciu szczególnie się zafascynował ;),
tajemnice świata Indian, a przede wszystkim
statek Santa Maria, który zacumował
w Ogrodzie Kultur i Tolerancji przed
domem Arkadego Fiedlera.
Wiedzieliśmy, że Wiktorek, jako miłośnik statków,
będzie zachwycony repliką legendarnego żaglowca
Krzysztofa Kolumba....
Wiciu długo nie mógł zasnąć, przeżywał wycieczkę i
stwierdził, że jak dorośnie, zostanie podróżnikiem
i zwiedzi cały świat :-)

Poniedziałek dostarczył nam nie mniej wrażeń...
Był to dzień występów Mikołajka
z okazji Dnia Mamy i Taty :)
Wiktorek już jakiś czas temu zadecydował,
że jedzie z nami do przedszkola :-)
Zaskoczyła, ale i też ucieszyła nas decyzja Wicia...
Wiktorek po dwóch latach postanowił odwiedzić
przedszkole , panie i dzieci z grupy,
do której dawniej uczęszczał.
Wiciu w ostatnim czasie wydoroślał i dojrzał...
Stał sie otwarty na świat, na otoczenie.
Wydaje się, że nie ma kompleksów
z powodu swojej niepełnosprawności,
nie przejmuje się też rurką tracheo i utrudnioną komunikacją...
Od dawna deklaruje, że respirator
to jego " kochana maszyna ",a wózek inwalidzki
to super pojazd, ktorego nie zamieniłby
na żaden inny...:)
Występy dzieci zawsze powodują u mnie
przyspieszone bicie serca i ściśnięte gardło...
Tym razem przeżycia były o wiele silniejsze...
Nie dość, że sam temat " wyciskał z oczu łzy ",
widok szczęśliwego Wicia z dumą oklaskującego
brata i jego kolegow spotęgował to uczucie...
Cudownie być mamą !
Wiktorek w tym roku kończy " zerówkę " i
będzie musiał pożegnać się z paniami nauczycielkami,
z którymi bardzo się zżył ...
Od września będzie uczniem szkoły integracyjnej.
Z tego też powodu odwiedziły nas panie
z poradni psychologiczno - pedagogicznej, celem
przeprowadzenia testów psychologicznych ;)
Wiciu , całe szczęście pozytywnie nastawiony ;)
dostał się w krzyżowy ogień pytań
i został poddany ocenie specjalistów :)
Po 1,5 godz. mogliśmy odetchnąć...
Podziwiam Wiktorka za wytrwałość, sama
czułam się, jak po ciężkim egzaminie,
ale nikt nie mówił, że będzie łatwo :-)
Najważniejsze jest pozytywne nastawienie,
a Wiciu snuje plany na weekend, który właśnie się zaczął...
Mam nadzieję, że damy radę zrealizować wszystkie pomysły....
Jedno jest pewne,
nudzić się nie będziemy :-)

:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]:-]

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wróciliśmy z turnusu...

środa, 12 maja 2010 9:50
Pomału aklimatyzujemy się w domu,
wracamy do rzeczywistości i wspominamy...

To był kolejny udany i niezapomniany wyjazd !
Wiktorek - tradycyjnie już - po przekroczeniu
progu ośrodka tańczył i szalał z radości :)
Spotkaliśmy dużo znajomych dzieci i rodziców...
Zachwycił nas nowy wystrój odnowionych pomieszczeń,
ładna pogoda oraz perspektywa
spacerów nad jezioro i do lasu :)

Pobyt na turnusie, to zupełnie inny wymiar, inny czas...
Nie ma drugiego takiego miejsca, w którym
można by połączyć przyjemne z pożytecznym...
Dzień wypełniony ćwiczeniami , które
w ogromnym stopniu poprawiają stan zdrowia ,
usprawniają i wzmacniaja,
a zarazem wielka radość Wicia z uczestniczenia w tych
zajęciach, ciężka praca, ale też świadomość,
że przebywa " na wakacjach " :-)
To wszystko procentuje !!!
Wiktorek w dobrej formie i z pełnym zaangażowaniem
przepracował turnus...
Codziennie korzystał z indywidualnych ćwiczeń na sali i z masażu.
Uczęszczał na refleksoterapię, terapię ręki, zajęcia z logopedą
oraz na dodatkowe zajęcia popołudniowe ( zajęcia manualne,
ćwiczenia wg W.Sherborne),
Zaliczył też ognisko z pieczeniem kiełbasek :)
Wszystkie ciocie rehabilitantki zgodnie stwierdziły,
że Wiciu urósł, przybrał na wadze, ale przede wszystkim
wzmocnił się fizycznie !
To prawda, Wiktorek lepiej radził sobie z ćwiczeniami
na dużej piłce, z utrzymywaniem równowagi, wymagał mniej odsysania
podczas zmian pozycji i zdecydowanie dłużej wytrzymywał bez
wspomagania oddechu :)
To już nasz piąty turnus po rocznej przerwie,
po załamaniu oddechowym i dwumiesięcznym
pobycie na oiomie...
Wracają wspomnienia z maja ubiegłego roku...
Rok temu z radością , ale też z drżeniem serca i niepokojem
pakowaliśmy się na turnus...
Nowy respirator, nowy wózek,
pierwszy spacer, zajęcia, w które pomału się wdrażał...
Wiciu zaskoczył wszystkich ...
Mimo, że nie był w pełni sił, pokazał wolę walki,
chęć życia i spotkał się z ogromna życzliwością :)
Dziś widać, jak długą drogę pokonał.
Poczynił duże postępy, wzmocnił się, od roku nie chorowal,
nie przeszedł żadnej infekcji !
( wcześniej przechodził zapalenia płuc,
kuracje antybiotykami, liczne pobyty w szpitalu ...).
Zdajemy sobie sprawę, że na tak dobra formę Wiktorka
wplynęło wiele czynników ...
Jednym z nich jest podbudowana psychika i motywacja :)
Po przyjeździe na turnus czekała na Wiktorka niespodzianka !
Nowy ponton, z którego Wiciu
mógł korzystać na ulubionym basenie każdego dnia :)
Mimo póżnej pory Wiktorek nie odpuścił żadnych zajęć na pływalni :)
Grał z dziećmi w piłkę, przy okazji wykazując się niemałym
talentem siatkarskim :)
Jako miłośnik statkow i znawca
wiązania węzłów nasz stary "wilk morski "
cumowal swoją łódkę i bawił się wyśmienicie !

Wiciu kocha koniki, w każdej wolnej chwili odwiedzaliśmy
Bolka, Domino, Jantara i Bercika :)
Zajęcia z hipoterapii były dawniej jednymi z ulubionych...
Niestety od momentu zalożenia rurki tracheo Wiktorek
nie może jeździć na koniku...
Na jazde konną załapał sie za to Mikołajek,
Przyjechał do nas na trzy dni i tak jak my,
zauroczył sie tym miejscem... : ).

W ostatni wieczór Wiciu jak zwykle
poprosil, żebym " posadziła go na kolanka "
bo " musimy porozmawiać " :-)
Z rozbrajajacym wzrokiem i wielkimi ,
mokrymi oczami stwierdził, że
"szkoooda, że już wracamy", pytał "kiedy znów
wrócimy do Wągrowca "...
W dzień wyjazdu chyba każdy z nas
uronił łezkę...
Dla nas rodziców i dla dzieciaczkow
pożegnania są wyjątkowo trudne...
Mamy nadzieję, że spotkamy się
w tym samym gronie, jednak życie
niejednokrotnie weryfikuje plany...

Dziś nasza Pani Doktor wymieniła
Wiktorkowi rurkę tracheo.
Chwila stresu, niepewności i udało się ,
kolejny raz !!!
A Wiciu znów oglada w internecie statki
i marzy...
Wakacje tuż, tuż... :-)











Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  73 890  

O mnie

♥Gdy czasem smutek serce uciska
i beznadzieję wdycham z powietrzem,
gdy z sił opadam i już nie wierzę,
że coś się może zmienić na lepsze.

Gdy łza ukradkiem mi się wymyka
i nic dobrego to nie oznacza,
wtedy podsuwa mi ktoś chusteczkę
i ciepłym deszczem słów mnie otacza.

I nie zadaje zbyt wielu pytań,
tylko trwa ze mną w moim cierpieniu,
aż się wypłaczę, a potem wesprę
na jego mocnym jak dąb ramieniu.

Ktoś, kto nie mówi, że jest mu przykro,
tylko współczuje mi już od progu,
spiesząc z pomocą uważnie słucha,
aby mnie potem polecić Bogu.

Więc kiedy plecak zmartwień zbyt ciężki,
wtedy rozglądam się dookoła,
a może po to właśnie dziś cierpię,
by znów w człowieku spotkać anioła?♥

O moim bloogu

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśl...

więcej...

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśleć, że właśnie Ty Pomogłeś spełnić czyjeś marzenia Kochać to porzucić siebie, By iść ku innym. Kochać to dawać zawsze nadzieję w tym świecie dziwnym..... 

schowaj...

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Pytamy.pl