Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 225 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Weekend udany:)))

niedziela, 31 maja 2009 22:25
W sobotę, mimo, że pogoda nie dopisała, wybraliśmy się na
wycieczkę...
Zachęceni pozytywnymi doświadczeniami z Wągrowca postanowiliśmy
wykorzystać dobrą formę Wiktorka, wyrwać się z domu i całą rodzinką
spedzić przyjemnie czas.
Nadarzyła sie ku temu okazja !
Na płycie wojskowego lotniska w Krzesinach zorganizowano wystawę
sprzętu lotniczego i specjalistycznego. Odbyła sie prezentacja
uzbrojenia, pokazy sprzętu strażackego oraz pokaz możliwości
strażaków
( gaszenie pożaru ).
Dla Wiktorka był to absolutny hit:) Podczas gdy wszyscy ekscytowali
się samolotami F 16 , oczekiwali na przylot i pokazy akrobatyczne
grupy Żelazny, Wiktorek okupował wozy strażackie, przymierzał maski,
oglądał cały sprzęt , jednym słowem pozostał wierny swoim
fascynacjom.
Od kilku lat remiza strażacka była punktem docelowym spacerów podczs
pobytu u dziadków w Bydgoszczy, każdy wóz strażacki obiektem marzeń,
a strażak autorytetem i bohaterem :)
Już samo wejście na teren jednostki wojskowej, widok bunkrów,
uzbrojonych żołnierzy i potężnych maszyn wzbudził ogromne emocje, nie
tylko u naszych dzieci :-)
Wiktorek jak przystało na sześciolatka ,zafascynowany oglądał
wszystkie pokazy, zadawał pytania i uspakajał młodszego braciszka,
ktory panikował, że żołnierze zaczną strzelać, że wybuchnie pożar
lub
samolot spadnie na głowę :):):)
Finałem całej imprezy był pokaz grupy Żelazny.
Muszę przyznać, że samoloty przelatujące kilka metrow od płyty
lotniska i ewolucje wykonywane nad głowami widzów robiły ogromne
wrażenie i przyprawiały o zawrót głowy.
Dzieciaki nie zapomna tego dnia do końca życia....
Widzimy, ile możliwości daje nam mały respirator, lekki ssak i wygodna
spacerówka.
Wiktorek jest szczęśliwy i każdego dnia odkrywa, że może rozwijać
się
i przeżyc cos wyjatkowego.
Na pewno go nie zawiedziemy !


Hangar wypełniony samolotami F16 robił wrazenie:)

Samoloty akrobacyjnej grupy Żelazny wyglądały całkiem skromnie:)
Jednak piloci zaprezentowali charakter,klasę oraz
niesamowite umiejętności:)


Zawsze chciałem być strażakiem:)))


Z Tatą pokonam każdą przeszkodę i barierę..A może jednak zostanę pilotem:)))









Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

PO TURNUSIE

niedziela, 24 maja 2009 21:24
Wszystko co dobre szybko się kończy....
W piątkowe popołudnie Wiktorek z żalem żegnał się z kolegami i
rehabilitantami, namawiał, żeby zostać jeszcze kilka dni w Wągrowcu...
:-)
Pobyt na turnusie okazał się niezwykle udany, a wszystkie obawy i
wątpliwości niepotrzebne.
Wiktorek doskonale czuł się z nowym respiratorem. Ważący zaledwie 4,5
kg Legendair bardzo łątwo było przenosić na zajęcia, a przede
wszystkim swobodnie mieścił się do kosza nowego spacerowego wózka -
Kimby.
Tu ukłon i podziękowania dla Wszystkich, którzy wspomogli Wiktorka i
podarowali 1 % podatku.
To kolejny sprzęt, który mogliśmy zakupić dzięki Państwa pomocy.
Serdecznie dziękujemy !
Po dziesięciu miesiącach spędzonych w domu i szpitalu mogliśmy
wreszcie wyjechać do Wągrowca..
Przeżyliśmy z Wiciem niesamowite emocje i wzruszenie.
Uwierzyliśmy, że warto mieć marzenia i nadzieję, że mimo
respiratora,rurki tracheo, pega i wielu ograniczeń życie się nie
kończy...
Dowodem na to jest uśmiech, który niemal na stałe zagościł na twarzy
naszego synka :-)
Cała kadra bardzo serdecznie i ciepło przyjęła Wiktorka.
Wiciu od razu przypomniał sobie wszystkie znajome miejsca, sale
ćwiczeń, ciocie rehabilitantki i poczuł się jak w domu.
Ośrodek, w którym mieszkaliśmy przystosowany jest do potrzeb osób
niepełnosprawnych. Windy, podjazdy i korytarze dały Wiktorkowi swobodę
oraz okazję do szaleństw i sprawdzenia możliwości jego wózeczka
inwalidzkiego :)
Wiktorek uczestniczył w wielu zajęciach.
Bardzo szybko zaaklimatyzował się do zwiększonego wysiłku fizycznego ,
choć pierwszy tydzień nie był łatwy...
Ze względu na stan zdrowia Wiktorka musieliśmy zrezygnować z
hipoterapii, hydroterapii, basenu i pająka. Korzystaliśmy za to z
zajęć indywidualnych na sali, z refleksoterapii, terapii ręki, masażu,
ćwiczeń z neurologopedą oraz z zajęć manualnych.
Pogoda dopisała, codziennie chodziliśmy na długie spacery nad jezioro
i do lasu, odwiedzaliśmy koniki...Tego najbardziej nam brakowało
przez te wszystki miesiące niepewności...
Wiktorek spotkał się z kolegami i koleżankami - znajomymi z
poprzednich turnusów. Przed wyjazdem zastanawiał się , czy będzie ktos
znajomy i nie zawiódł się...)
Największą niespodzianką i zaskoczeniem była obecnośc Julki,
dziewczynki, z którą Wiciu zaprzyjażnił się rok temu :)
Odżyły wspomnienia wspólnych wesołych zabaw. Mimo, że Wiktorek nie
mówi głośno, jak dawniej i dużo czasu spędza odpoczywając z
respiratorem, nadal świetnie się z Julką rozumiał i dogadywał. Ku
naszemu zaskoczeniu okazał się romantykiem :)
Z wypiekami na twarzy podarował Julce bukiecik stokrotek i stwierdził,
że będzie tęsknił... :):):)

Teraz wracamy do rzeczywistości.
Wiktorek jest lekko zmęczony turnusem, ale o wiele silniejszy i
szczęśliwy !
Odlicza już dni w kalendarzu, kolejny wyjazd do Wągrowca we wrześniu :)

spacer nad jeziorkiem:)


z Julką na zajęciach manualnych:)


u Cioci Madzi na masażyku:)


Odwiedziny u koników:)






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Zielone światło :-)

piątek, 08 maja 2009 14:46
Dostaliśmy zielone światełko na wyjazd do Wągrowca :) Wiktorek zgrał się z nowym respiratorem ( nie jest łatwo ustawić parametry wentylacji dla dziecka, które częściowo samo oddycha. Respirator musi wychwycić moment bezdechu, dopuścić jego własne oddechy, ewentualnie dowentylować zbyt płytki oddech...). Choć czasu było naprawdę niewiele, nasza Pani Doktor codziennie doglądała Wicia, sprawdzała sprzęt, dokonywała drobnych zmian... W efekcie Wiktorek doskonale sobie radzi z nowym respiratorem, ma dobrą saturację, czuje się komfortowo, a przede wszystkim jest bezpieczny. Pani Doktor - serdecznie dziękujemy za opiekę i za troskę ! Ostatnie dni były pełne niepewności, nie tylko ze wzgledu na zaadoptowanie do nowego sprzętu... Od wtorku Wiktorek przyjmuje antybiotyk. Okazało się, że wyniki badań z poprzedniego tygodnia były złe i w organiżmie Wicia toczył się stan zapalny. Było widać,że Wiktorek jest słabszy, nie radził sobie bez respiratora, ciężko go było odessać z rurki tracheo... Na szczęście to już za nami , jest poprawa :) Wiktorek z entuzjazmem i błyskiem w oku szykuje sie na wyjazd. Spakował już ulubione książeczki, gazetki i zabiera się za pakowanie maści, gazików i plasterków do zmainy opatrunków :) Jutro wyruszamy... Pozdrawiamy Wszystkich serdecznie !!!
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Jedziemy do Wagrowca :-)

niedziela, 03 maja 2009 20:45

Długo czekaliśmy ale się udało !
Agencja medyczna "Help", która obejmuje Wiktorka opieką w ramach
programu wentylacji domowej wypożyczyła nam mały, lekki respirator :)
Serdecznie dziękujemy za pomoc i umożliwienie Wiktorkowi
przemieszczania się i funkcjonowania poza domem.
Nowy sprzęt wymaga rozpracowania, ustawienia wszystkich parametrów
wentylacji do potrzeb Wiktorka.
Nie jest to łatwa sprawa, respirator różni się od tego, który
posiadamy. Nasza Pani Doktor anestezjolog ma pełne ręce roboty, a
czasu zostało niewiele...
W najbliższą sobotę - 9 maja, po rocznej przerwie, wybieramy się na
turnus rehabilitacyjny do Wągrowca :)
Wiktorek jest rozpromieniony i przeszczęśliwy - czekał, wspominał i
marzył o tej chwili.
Ja również się cieszę ale zarazem jestem pełna obaw...
Zastanawiam się, czy zdążymy z ustawieniem nowego respiratora ( sama
muszę opanować jego obsługę ), nie wiadomo, w jakiej Wiciu będzie
formie, z ilu zajęć zdoła skorzystać.
Z naszych obserwacji i doświadczeń wynika, że Wiktorek w Wągrowcu
odżywał, odzyskiwał siły i radość życia.
Mamy nadziej, że tak będzie tym razem, jednak wiele się zmieniło...
W tym miejscu chcielibyśmy podziękować Wszystkim, którzy wspieraja
Wiktorka, którzy podarowali 1% podatku i dokonali wpłat na konto
fundacji.
To dzięki Państwa pomocy możemy wyjechać na dwutygodniowy turnus.
Na chorobę Wiktorka nie ma na razie lekarstwa. Tylko fachowa pomoc
medyczna i intensywna rehabilitacja mogą przedłużyć życie i poprawić
jego jakość, dlatego serdecznie Państwu dziękujemy !

W ubiegłym tygodniu, nieoczekiwanie odszedł do Aniołków Bartuś,
kolega Wiktorka z Wągrowca.
Dorotko, Karolu, jest nam bardzo przykro, trzymajcie się, jesteśmy z
Wami...
{*)(*)(*)



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  73 882  

O mnie

♥Gdy czasem smutek serce uciska
i beznadzieję wdycham z powietrzem,
gdy z sił opadam i już nie wierzę,
że coś się może zmienić na lepsze.

Gdy łza ukradkiem mi się wymyka
i nic dobrego to nie oznacza,
wtedy podsuwa mi ktoś chusteczkę
i ciepłym deszczem słów mnie otacza.

I nie zadaje zbyt wielu pytań,
tylko trwa ze mną w moim cierpieniu,
aż się wypłaczę, a potem wesprę
na jego mocnym jak dąb ramieniu.

Ktoś, kto nie mówi, że jest mu przykro,
tylko współczuje mi już od progu,
spiesząc z pomocą uważnie słucha,
aby mnie potem polecić Bogu.

Więc kiedy plecak zmartwień zbyt ciężki,
wtedy rozglądam się dookoła,
a może po to właśnie dziś cierpię,
by znów w człowieku spotkać anioła?♥

O moim bloogu

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśl...

więcej...

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśleć, że właśnie Ty Pomogłeś spełnić czyjeś marzenia Kochać to porzucić siebie, By iść ku innym. Kochać to dawać zawsze nadzieję w tym świecie dziwnym..... 

schowaj...

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl