Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 225 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Wrocław

piątek, 20 kwietnia 2012 12:35

Wiktorek spełnił kolejne swoje marzenie :)
Wybrał się z tatą i kuzynką Tosią na weekend do Wrocławia.
Wycieczkę planował już od wielu miesięcy.Zainspirowała go Katedra Św. Jana Chrzciciela, którą znalazł buszując w internecie.
Okazało się, że Wrocław ma dużo więcej do zaoferowania. Wiciu odkrył wirtualnie wiele zabytkowych miejsc i kościołów, które chciałby zwiedzić...Sam wyznaczył datę wycieczki i wybrał hotel,oczywiście luksusowy :) Całe szczęście, że nie zrobił tam rezerwacji :-) Znalazł nawet szczegółową mapę dojazdu do centrum Wrocławia, do wybranego przez siebie hotelu :)
Mama nie została zaproszona na wspólny wyjazd, ale taki był plan... :)
Spędzam z Wiktorkiem prawie 24 godz. na dobę. Jesteśmy razem zawsze i wszędzie. W domu, podczas wyjazdu na turnusy rehabilitacyjne, podczas pobytu w szpitalu...
Tata z kolei dużo pracuje, wozi  Mikołaja na treningi tenisa ziemnego i nie może nacieszyć się i pobyć dłużej z Wiktorkiem.
Postanowiliśmy zamienić się obowiązkami i okazało się to strzałem w dziesiątkę :-)
Z największą przyjemnością spędziłam czas tylko z Mikołajkiem. Mieliśmy okazję " nagadać " się, wybrać na wycieczkę rowerową i na basen. Przyznam, że dawno tak dobrze się nie bawiłam :)
Wiciu wrócił z Wrocławia rozpromieniony, pełen energii i wrażeń. Wydawało się, że w ogóle nie był zmęczony drogą. Od razu pokazał zdjęcia, pamiątki i opowiedział o tym co widział i jak spędził czas. Przez trzy dni zwiedzili z tatą i Tosią prawie cały Ostrów Tumski, Panoramę Racławicką i Stary Rynek nocą (wrócili do hotelu  o 22, kiedy my z Misiem leżeliśmy  już piżamkach :). Dla Wicia ważnym punktem wycieczki była też Świdnica  i Kościół Pokoju, który znalazł w internecie i który wywarł na nim ogromne wrażenie.
Wiktorek stwierdził, że jest podróżnikiem i już planuje kolejne wyprawy...
Marzenia się spełniają :-)

 

 




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Przyjaciel

środa, 04 kwietnia 2012 19:27

Mama pokazała mi dziś jak pisać na moim blogu. Bardzo lubię pisać.

Chciałbym przedstawić mojego Najukochańszego Przyjaciela Pieska Maksia (*-*)

lubię jak do nas przyjeżdza i zostaje na nocki. Ma tyle lat co ja, w nocy chrapie i długo śpi i ciągle za nim tęsknię.

Pozdrawiam Wiktor Bajer       


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Urodziny

środa, 04 kwietnia 2012 18:36

W poniedziałek Wiktorek skończył dziewięć lat...
Mimo, że  świeczki na urodzinowym torcie zdmuchnie dopiero w pierwszy dzień świąt,tego dnia
 był szczęśliwy i podekscytowany. To za sprawą wielu miłych życzeń, które otrzymał od rodziny i znajomych :)
W imieniu Wiktorka dziękujemy za pamięć :-)
Świętowanie urodzin Wiciu rozpoczął już w piątek, kiedy odwiedził w szkole swoich kolegów. Został zaproszony na zdobienie wielkanocnych jajek. Była to także  doskonała okazja, by poczęstować kolegów urodzinowymi słodyczami.
Wszyscy koledzy z klasy zaśpiewali  "sto lat * i złożyli życzenia. Wiktorek wrócił do domu zadowolony, z wypiekami na twarzy i od razu zaczął grać na keyboardzie. To  najlepszy  sposób na odreagowanie emocji i niezmiennie największa pasja Wicia...:)
Wielkimi krokami zbliża się Pierwsza Komunia Św.
 Dla Wiktorka to wielkie wydarzenie. Książeczka i różaniec poświęcone, alba uszyta, jeszcze tylko przed Wiciem pierwsza spowiedź...Na razie nie mamy pojęcia, jak to będzie, gdyż komunikacja werbalna z Wiciem jest  utrudniona :) Sam Wiktorek twierdzi ze ma baaaaaardzo dużo grzechów, w co trochę trudno nam uwierzyć :)
Cieszymy się,że Wiciu jest zdrowy i w dobrej formie :)
 Stan Wiktorka znacznie się poprawił po turnusie rehabilitacyjnym, na którym byliśmy w czasie zimowych ferii.
Pozdrawiamy Wszystkich przedświątecznie !

 

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  73 871  

O mnie

♥Gdy czasem smutek serce uciska
i beznadzieję wdycham z powietrzem,
gdy z sił opadam i już nie wierzę,
że coś się może zmienić na lepsze.

Gdy łza ukradkiem mi się wymyka
i nic dobrego to nie oznacza,
wtedy podsuwa mi ktoś chusteczkę
i ciepłym deszczem słów mnie otacza.

I nie zadaje zbyt wielu pytań,
tylko trwa ze mną w moim cierpieniu,
aż się wypłaczę, a potem wesprę
na jego mocnym jak dąb ramieniu.

Ktoś, kto nie mówi, że jest mu przykro,
tylko współczuje mi już od progu,
spiesząc z pomocą uważnie słucha,
aby mnie potem polecić Bogu.

Więc kiedy plecak zmartwień zbyt ciężki,
wtedy rozglądam się dookoła,
a może po to właśnie dziś cierpię,
by znów w człowieku spotkać anioła?♥

O moim bloogu

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśl...

więcej...

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśleć, że właśnie Ty Pomogłeś spełnić czyjeś marzenia Kochać to porzucić siebie, By iść ku innym. Kochać to dawać zawsze nadzieję w tym świecie dziwnym..... 

schowaj...

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Pytamy.pl