Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 225 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Jedziemy do Wągrowca :)

sobota, 24 kwietnia 2010 20:24


Dziś mijają dwa tygodnie od pamiętnego momentu,
od chwili, w której wszystko się zmieniło...
Trwaliśmy w błogim, poświątecznym nastroju, we wspomnieniach
wiktorkowych urodzin i w przeświadczeniu, że życie nie jest takie złe
:)

10.04., katastrofa, śmierć wielu znamienitych osób, tragedia, która
się rozegrała
na naszych oczach, przewartościowały nasze życie i zatopiły w smutku..
Jak większość z nas żyliśmy przez ostatni tydzień w żalu i
odrętwieniu...
To przykre doświadczenie nie pozostało obojętne w psychice i
funkcjonowaniu naszych dzieci...
Mikołaj - delikatny, wrażliwy, nieustannie zamartwiający się o
wszystkich
i o wszystko bardzo przeżył minione wydarzenia...
Choć nie do końca rozumie jeszcze pojęcie śmierci,
przeświadczony o tym, że jeśli " ktoś umrze, odejdzie " , to wróci za
jakiś czas,
nie dawał nam spokoju i zadawał pytania :
- " czy w tej trumnie prezydentowi będzie wygodnie ?,
- czy bedzie miał coś do picia, czy będzie mógł wstać, jak już nie
będzie chciał tak długo leżeć ...? "
Wieczorami nie mógł zasnąć, martwił się, " czy to bardzo bolało
pasażerów , jak samolot spadł...? "
Na co dzień nie możemy Misia oderwać od komputera, od gier,
teraz nie mogliśmy odciągnąć go od telewizora,
Oglądał uroczyste ceremonie, i kondukty żałobne.,
bardzo przeżywał...
Wiktorek zachował zimną krew.
Oczywiście zainteresował się wydarzeniami, wyraził współczucie i
stwierdził,
że " wielka szkoda, straszne, czy na pewno to się zdarzyło ".
Troche zdziwiło mnie podejście Wicia , okazało się, że każdy przeżywa
podobne
sytuacje na swój sposób...
Wiciu zaczął zastanawiać się, kiedy pójdzie do nieba, do aniołków...
Od dawna zatrważa nas stwierdzeniem, że się nie boi, często spogląda w
niebo,
spokojny i wyciszony- wydaje się, że wie więcej, niż my..
Wszystkich nas to czeka, dziwne, ale ostatni czas pokazał, że można
pogodzić się i oswoić z przemijaniem i ze śmiercią...
Wiciu zaskoczyl nas i wzruszył w niedzielę wieczorem,
w dzięń pogrzebu pary prezydenckiej...
Rozmyślał, nie mógł zasnąć, poprosił o skrzypce :)
Dawno nie grał, stwierdził, że zagra koncert dla Pani i Pana
Prezydenta !
Początkowo trochę się przejmował, że brzydko gra, martwił się,
czy się spodoba... :)
Grał dlugo i nie mógł przestać...
To było przejmujące przeżycie , wypływające
z głębi wiktorkowego serduszka :)
Wiktorerk oznajmił, że będzie grał na skrzypcach w każda niedzielę ,
na pamiątkę :-)
Zapewne tak się stanie, jednak nie w najbliższym czasie....
Właśnie pakujemy się do Wągrowca,na kolejny turnus rehabilitacjny :)
Na pewno Wiciu duzo skorzysta i tym razem mamy nadzieję, że nie będzie
cierpiał...
Z naszą rehabilitantką, panią Beatkę dołożyliśmy starań, by
maksymalnie
rozćwiczyc nóżki Wiktorka. ( Wiciu dał się przekonać
do leżenia w pozycji na brzuszku. To dyskomfort, nieprzyjemne
doświadczenie,
ale też sposób,by nie dopuścić do powstawania bolesnych przykurczy)

Wyjeżdżamy na kosztowny turnus.
Po raz kolejny dziękujemy Państwu za życzliwość, za pomoc i wsparcie,
za podarowany 1% podatku i za szansę na " normalne " życie naszego synka
!
Dziękujemy w imieniu Wiktorka !


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Po świętach

piątek, 09 kwietnia 2010 12:54
Nie możemy uwierzyć, że święta, do których tak długo się
przygotowywaliśmy,
minęły w szalonym tempie...
Zegar przyspieszył, jednak przyszedł czas na chwilę refleksji...

Kilka tygodni temu wydawało się, że złamana noga Taty,
operacja i wykluczenie z życia na dłuższy czas, to
dla nas "koniec świata "...
Nie jest łatwo funkcjonować, jednak okazało się,
że nic nie dzieje się bez przyczyny,
że wszystko ma głębszy sens i jest gdzieś nam pisane :)
Tata dużo czasu spędził z chłopakami - poczytał " Przygody Mikołajka
",
zbudował z klocków lego kilka ciekawych pojazdów, pobył w domu
oraz ku mojemu niezadowoleniu,
wprowadził w tajniki wyścigowych gier komputerowych ...
Pojawiły się " męskie sekrety " i tajemnice, do których niestety,
jako zdecydowana mniejszość w tej rodzinie, nie mam dostępu :)

Udało się za to przeprowadzić generalne porządki ,
przebrać stertę zabawek oraz
zorganizować imprezę urodzinową dla Wicia, za co z głębi serca
dziękujemy naszym nieocenionym Babciom i Dziadkom !!!

Wiktorek, w przeciwieństwie do swojego brata, uwielbia kościół,
msze i mógłby spędzać tam długie godziny.
W sobotę, całą rodziną wybraliśmy się do święconki.
Ogromne przeżycie dla Wiktorka, który przez całą zimę
nie miał możliwości uczestniczenia w podniosłych wydarzeniach
z życia kościoła...
Wzbudziliśmy niemałą sensację, ciekawość
oraz współczucie wśród zebranych w kościele osób...:)
Bez wątpienia to rzadki widok,
Wiciu na wózku inwalidzkim i Tata poruszający się o kulach...:-)

Drugie święto było okazją do rodzinnego spotkania i
uczczenia siódmych urodzin Wiktorka :)
Stwierdzenie " już nie mogę się doczekać " w połączeniu
z rozbrajającym uśmiechem i gestami radości towarzyszyło nam
przez cały wielki tydzień :-)
W poniedziałek Wiktorek był w znakomitej formie...
Emanował energią, zabawiał i czarował swoich gości :)
Nie mam pojęcia w kogo się wdał, jedno jest pewne,
Wiciu jest " duszą towarzystwa ", uwielbia pozować do zdjęć
i znakomicie czuje się w otoczeniu wiekszej ilości osób...:)
Długo oczekiwany dzień, podbudowana psychika i maksymalna motywacja
zrobiły swoje ;)
Nie potrafiliśmy przywołać Wicia do porządku i zapędzić do
szpitalnego
reżimu., pozwoliliśmy na odrobinę szaleństwa... :)

Widzieliśmy, że Wiciu był przeszczęśliwy - nie tylko za sprawą
pięknych życzeń, wyjątkowych prezentów, tortu ze zdjęciem ukochanego
statku ...
W tym roku udało sie zebrać cała rodzinę !!!
To dla Wiktorka najpiękniejszy prezent...

Wczoraj Wiciu lekko nas wystraszył...
Obudził się zmęczony, ze spuchniętym, czerwonym, okiem i
podwyższoną czynnością serca.
Po wizycie naszej Pani Doktor,
po dokładnym przebadaniu i osłuchaniu wszystko wróciło do normy.
Okazało się , że to tylko przemęczenie...
Wiele się wydarzyło przez ostatnie dni, opadły już emocje i
organizm Wicia potrzebował regeneracji....
Wieczorem Wiktorek zrobił mi małe wyrzuty " że wmawiam mu chorobę "
a on tylko był " troszkę zmęczony i musiał odpocząć ".
Wiktorku, masz rację, następnym razem Cię posłucham...:)

Człowiek uczy się przez całe życie :):):)






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Wszystkiego najlepszego!!!

piątek, 02 kwietnia 2010 14:20
Kochany Wiktorku !

Z okazji Twoich siódmych urodzin życzymy Ci wiele uśmiechu,
zdrówka i samych szczęśliwych chwil w życiu !
Jesteśmy z Ciebie dumni, z tego, jak dzielnie znosisz wszelkie
przeciwności losu...
Zarażasz nas swoim optymizmem, uczysz, co w życiu najcenniejsze
i najpiękniejsze...
Kochamy Cię Skarbie !

Mikołajek, Mamusia i Tatuś.


Dziś dotarła do Wiktorka urodzinowa paczuszka - niespodzianka od Cioci
Kasi ;)
Kasiu, książeczka z urodzinowymi wierszykami od Przyjaciół z Ameliowa
jest wyjątkowa i wzruszająca.

Dziękujemy serdecznie !







Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  73 870  

O mnie

♥Gdy czasem smutek serce uciska
i beznadzieję wdycham z powietrzem,
gdy z sił opadam i już nie wierzę,
że coś się może zmienić na lepsze.

Gdy łza ukradkiem mi się wymyka
i nic dobrego to nie oznacza,
wtedy podsuwa mi ktoś chusteczkę
i ciepłym deszczem słów mnie otacza.

I nie zadaje zbyt wielu pytań,
tylko trwa ze mną w moim cierpieniu,
aż się wypłaczę, a potem wesprę
na jego mocnym jak dąb ramieniu.

Ktoś, kto nie mówi, że jest mu przykro,
tylko współczuje mi już od progu,
spiesząc z pomocą uważnie słucha,
aby mnie potem polecić Bogu.

Więc kiedy plecak zmartwień zbyt ciężki,
wtedy rozglądam się dookoła,
a może po to właśnie dziś cierpię,
by znów w człowieku spotkać anioła?♥

O moim bloogu

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśl...

więcej...

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśleć, że właśnie Ty Pomogłeś spełnić czyjeś marzenia Kochać to porzucić siebie, By iść ku innym. Kochać to dawać zawsze nadzieję w tym świecie dziwnym..... 

schowaj...

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl