Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 225 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Ferie w Wągrowcu.

wtorek, 25 lutego 2014 20:00
Witam Wszystkich moich Kochanych Czytelników!

Półtora tygodnia temu wróciłem z Wągrowca .
Do domu dojechałem przepełniony wrażeniami oraz emocjami .
Ciężko ćwiczyłem , wstawałem wcześnie rano i miałem napięty grafik .
Pocieszeniem była koleżanka Klaudia, z którą nie widziałem się prawie cały rok .
Zawsze wspierała mnie w trudnych chwilach, jeździliśmy do siebie na
ćwiczenia ,masaż oraz pionizację .
 
DSC07630.JPG
 
 
 
Pierwszym wydarzeniem była dogoterapia. Trafiłem do trzeciej grupy, ale
pieski były bardzo zmęczone i zasnęły . Mimo to miło było głaskać wykończoną Brysię .
 
 
DSC07619.JPG
 
 
Najcięższe były ćwiczenia indywidualne na sali , pionizacja na specjalnym stole oraz pająk - ćwiczenia w kombinezonie zawieszonym na gumach.
Mama często musiała mnie wentylować workiem ambu, bo opadałem z sił.
Najprzyjemniejsza była refleksoterapia i terapia czaskowo-krzyżowa .
Na tych zajęciach odbierałem ,,zapas energii,, to znaczy regenerowałem się i odpoczywałem .
Po kolacji był czas na gry i zabawy z dzieciakami .
To był moment, na który czekałem cały dzień .
Z Klaudią i Tereską - która dojechała w drugim tygodniu turnusu -
grałem wieczorami w grę ,,Halli Galli,, . Były niezłe emocje i miło razem spędzaliśmy czas .
 
DSC07633.JPG
 
Na koniec turnusu [14 lutego] przypadły walentynki To był zwariowany dzień.
Pani Agata ,rehabilitantka witała wszystkie dzieci na sali czekoladowymi serduszkami i balonami-sercami . Dla mnie najważniejsza była Klaudia, z którą wymieniliśmy się walentynkowymi prezentami .
 
DSC07636.JPG
 
DSC07639.JPG
 
Ten turnus na długo zostanie w mojej pamięci i pewnie powtórzy się w tym samym gronie dopiero za rok, w następne zimowe ferie.
 
Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie!

 

Wiktor Bajer .


Podziel się
oceń
50
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ferie

niedziela, 02 lutego 2014 12:00
Styczeń, wraz z rozpoczęciem nowego roku, dostarczył nam wiele emocji...
Po świętach Wiktorek, jak pewnie większość uczniów, został poddany weryfikacji zdobytej dotąd wiedzy :-)
Sprawdziany i testy oraz praca wykonana w ciągu całego półrocza zaowocowały wspaniałymi ocenami, a przede wszystkim dały satysfakcję naszemu ambitnemu czwartoklasiście :)

DSC07617.JPG
 
W połowie miesiąca. zawitał do nas Maksiu :)
Zaprzyjaźniony z nami od najmłodszych lat oraz wytęskniony przez wszystkich domowników labrador zagościł  na tydzień...:)
Jak zwykle przewartościował nasze życie, rozbroił swoim zachowaniem i sprawił, że
Wiciu zapomniał o czekających go ciężkich chwilach.


DSC07595.JPG
 
Od poprzedniego pobytu w szpitalu minęły dwa lata.
Właśnie na styczeń przypadł termin wymiany PEGA - rurki prowadzącej do żołądka, przez którą Wiciu jest karmiony. Wiktorek jechał do szpitala pełen obaw i traumatycznych wspomnień. Pocieszeniem był fakt, że będziemy cały czas razem. Mimo respiratora i wszystkich sprzętów, które klasyfikują Wicia do pobytu na OIOMie, zostaliśmy przyjęci na chirurgię.Mogłam sama zająć się Wiktorkiem i pielęgnować również po zabiegu, co dało poczucie bezpieczeństwa i pozwoliło nam przetrwać te trudne dni :)
Zabieg odbył się w pełnym znieczuleniu, bez komplikacji, Wiktorek po narkozie był osłabiony, jednak pomału dochodzi do siebie.

 
DSC07609.JPG
 
 
Wreszcie rozpoczęły się długo oczekiwane ferie :)
Wiktorek spędzi je aktywnie i pracowicie, na turnusie rehabilitacyjnym w Wągrowcu.
Wiciu jest podekscytowany, gdyż cały rok czekał na spotkanie  z kolegami i koleżankami :-)

Mamy nadzieje, że poza ciężką pracą będzie miał okazję nadrobić zaległości i miło spędzić czas z rówieśnikami :-)


Podziel się
oceń
56
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  73 883  

O mnie

♥Gdy czasem smutek serce uciska
i beznadzieję wdycham z powietrzem,
gdy z sił opadam i już nie wierzę,
że coś się może zmienić na lepsze.

Gdy łza ukradkiem mi się wymyka
i nic dobrego to nie oznacza,
wtedy podsuwa mi ktoś chusteczkę
i ciepłym deszczem słów mnie otacza.

I nie zadaje zbyt wielu pytań,
tylko trwa ze mną w moim cierpieniu,
aż się wypłaczę, a potem wesprę
na jego mocnym jak dąb ramieniu.

Ktoś, kto nie mówi, że jest mu przykro,
tylko współczuje mi już od progu,
spiesząc z pomocą uważnie słucha,
aby mnie potem polecić Bogu.

Więc kiedy plecak zmartwień zbyt ciężki,
wtedy rozglądam się dookoła,
a może po to właśnie dziś cierpię,
by znów w człowieku spotkać anioła?♥

O moim bloogu

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśl...

więcej...

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśleć, że właśnie Ty Pomogłeś spełnić czyjeś marzenia Kochać to porzucić siebie, By iść ku innym. Kochać to dawać zawsze nadzieję w tym świecie dziwnym..... 

schowaj...

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
2425262728  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Pytamy.pl