Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 225 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Życzenia

środa, 23 grudnia 2009 23:02

                                               

             
Na nadchodzący czas Świąt Bożego Narodzenia
życzymy Wam wiele spokojnych i prawdziwie rodzinnych chwil,
by te wyjątkowe dni
były czasem zarówno refleksji, jak i radości...

Szczęścia, uśmiechu i optymizmu
w Nowym Roku !!!


..............
Weselimy się i świętujemy, pamiętamy jednak o Tych,
którzy odeszli,
których z nami już nie ma...
Dziadek Władek, Babcia Stasia, Ciocia Ala, Pawełek, Bartuś,,, *)*)*)




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zgłoszenie do konkursu blog roku 2009 oraz "PO TURNUSIE"

środa, 16 grudnia 2009 23:32
Miło mi poinformować o zgłoszeniu bloga Wiktorka do konkursu BLOG ROKU 2009 :-]


Numer na który będzie można już niebawem głosować to
A00718
Wróciliśmy z Wągrowca....
To niezwykłe, magiczne miejsce, od lat tam jeździmy i po raz kolejny
przekonaliśmy się, że to nasze miejsce na ziemi... :)
Przed samym wyjazdem na turnus byliśmy pełni obaw...
Zastanawialiśmy się, czy Wiciu da radę, czy intensywne ćwiczenia,
forsujący plan dnia oraz niesprzyjająca pora roku nie zaszkodzą,
nie wyrządzą szkód w osłabionym organiźmie...
Nasze obawy okazały się niepotrzebne :)
Wiktorek po przekroczeniu progu ośrodka, z każdą mijajacą chwilą,
z każdym pokonanym metrem korytarza odżywał, nabierał sił,
rozkwitał...
Uśmiechnięte twarze , znajome dzieci, z którymi Wiciu
zżył się i zaprzyjaźnił podczas poprzednich turnusów dodały
skrzydeł :)
Wiktorek naładowany pozytywną energią rzucił się w wir ciężkiej
pracy i dał z siebie wszystko.
Nie było lekko - wylane na sali litry potu, czasami łzy towarzyszące
pokonywaniu własnych słabości udowodniły, że warto dążyć do celu.
Zajęcia zaczynaliśmy o 7.15 - masażem . Budzik nastawiony
każdego dnia na 5.30 okazał się i tak zbędnym gadżetem :)
Wiktorek budził się ok 4.30 - 5 wypoczęty, zadowolony.
To środek nocy, nieludzka godzina, ale Wicio uważał inaczej...:)
Odpinał respirator, uruchamiał alarm i sygnalizował,
że czas zacząć kolejny dzień w Wągrowcu :)
Argumenty były mocne i nie do podważenia :-)
Wiciu musiał zapoznać się ze szczegółowym planem dnia,
przejrzeć kalendarz i upewnić się, że jeszcze nie wracamy,
a przede wszystkim nie mógł doczekać się do zajęć...:)
Po masażu u cioci Madzi jechaliśmy na salę,
na ćwiczenia indywidualne.
Wiciu zebrał wiele pochwał . W porównaniu z poprzednim turnusem
lepiej kontrolował głowę, pewniej czuł się w podporach,
a przykurcze w stawach kolanowych i biodrowych troche odpusciły,
co było widoczne pod koniec drugiego tygodnia zajęć.
( Niestety nie da się całkowicie zlikwidować bolesnych przykurczy.
Jedynie przez systematyczne ćwiczenia
i masaże możemy zapobiec ich pogłębianiu ).
Po ćwiczeniach na sali wędrowaliśmy na zajęcia z neurologopedą,
ciocią Lidką. Tu także miłe zaskoczenie :)
Wiktorek zaczął przełykać ślinkę - to jedyne wytłumaczenie faktu,
że nadmiar produkowanej wydzieliny, który wcześniej litrami wylewał
się
wokół otworu tracheo, lub gromadził w buźce nagle został zredukowany !
Istnieje zagrożenie, że wydzielina zacieka przez nieszczelny
mankiet do pluc, jednak w tym wypadku stan Wiktorka nie był by tak
dobry...
To kolejny dowod na to, że systematyczna praca oraz fachowe podejscie
specjalistów dają rezultaty nawet wówczas,
gdy tracimy nadzieję na powodzenie...
Wiciu wciągnięty w maraton zajęć świetnie sobie radził, a jego
wydolność
rosła z każdym dniem...
Poza masażami, ćwiczeniami na sali,zajeciami logopedycznymi,
korzystalismy także z terapii ręki, refleksoterapii i z ukochanych
zajęć
popołudniowych....
Wiktorek czekał na nie z niecierpliwością.
Przeważnie były to zajęcia manualne ( na których robiliśmy z sianka
stroiki świąteczne, ozdoby na choinkę ), lub ulubione zajęcia
prowadzone metodą Weroniki Sherborne.
Wspólne ćwiczenia przy muzyce, bujanie w kocykach,
przeciąganie przez tunel, śpiewanie z dziećmi i naśladowanie
różnych sytuacji były naprawdę dobrą okazją do zintegrowania się
z otoczeniem, przełamania barier przez nasze dzieciaczki, a przede
wszystkim do uzyskania radości z obcowania z innymi, chorymi
dziećmi oraz do budowania poczucia własnej wartości.
Atrakcji na turnusie było naprawdę wiele : )
Ognisko z pieczeniem kiełbasek, spotkanie Mikołajkowe, kręgle,
a przede wszystkim zwyczajne przebywanie we własnym gronie.
Hotelowy korytarz stał się ulubionym miejscem
spotkań dzieci i rodziców :)
Rehabilitacja i leczenie naszych dzieci, to temat - rzeka.
Każdy przypadek jest inny, każdy z nas dźwiga ogrom doświadczeń,
tragedii, z ktorymi pragnie się podzielić...
Doświadczenie rodziców , którzy nieustannie walczą i przebywają
ze swoimi dziećmi 24/h jest nieocenione !
Turnus dobiegł końca.
Ostatniego dnia Wiciu obudził się smutny, przygnębiony...
Bardzo przeżył rozstanie z przyjaciółmi...
W samochodzie, w drodze powrotnej
patrzył ze smutkiem w okno, a po policzkach toczyły się łezki.
Nie chciał, żebyśmy widzieli, że płacze, twierdził, że jest tylko
" trochę zmęczony ", widzieliśmy jednak, że tęskni... :(
Po dwóch dniach wszystko wróciło do normy :)
Wiciu znów się uśmiecha :-)
Z panią Beatką, nauczycielką przygotował śliczne
ozdoby na choinkę i nauczył się grać kolędę na cymbałkach... :)
Święta tuż, tuż...


 
 
 
 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  73 932  

O mnie

♥Gdy czasem smutek serce uciska
i beznadzieję wdycham z powietrzem,
gdy z sił opadam i już nie wierzę,
że coś się może zmienić na lepsze.

Gdy łza ukradkiem mi się wymyka
i nic dobrego to nie oznacza,
wtedy podsuwa mi ktoś chusteczkę
i ciepłym deszczem słów mnie otacza.

I nie zadaje zbyt wielu pytań,
tylko trwa ze mną w moim cierpieniu,
aż się wypłaczę, a potem wesprę
na jego mocnym jak dąb ramieniu.

Ktoś, kto nie mówi, że jest mu przykro,
tylko współczuje mi już od progu,
spiesząc z pomocą uważnie słucha,
aby mnie potem polecić Bogu.

Więc kiedy plecak zmartwień zbyt ciężki,
wtedy rozglądam się dookoła,
a może po to właśnie dziś cierpię,
by znów w człowieku spotkać anioła?♥

O moim bloogu

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśl...

więcej...

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśleć, że właśnie Ty Pomogłeś spełnić czyjeś marzenia Kochać to porzucić siebie, By iść ku innym. Kochać to dawać zawsze nadzieję w tym świecie dziwnym..... 

schowaj...

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl