Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 225 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Kontuzja Wiktorka

niedziela, 14 listopada 2010 23:09

Ostatnie tygodnie minęły nam pracowicie : ćwiczenia z  panią Beatką,

zajęcia szkolne z Panią Wandą i panią Małgosią,...

Pogoda nie zachęcała do spacerów, ale na nudę i brak zajęć

nie mogliśmy w ostatnim czasie narzekać .

Wiktorek pierwszy raz w życiu miał okazję pojechać do

Teatru Wielkiego na operę  „ Mały kominiarczyk ”.

Tym większa radość Wicia,  że było to wyjście klasowe.

Wiktorek często pyta o swoich szkolnych  kolegów,

czuje potrzebę uczestniczenia w życiu szkoły, nawiązania

kontaktu z rówieśnikami...

Niestety ominęło nas już jedno ważne wydarzenie – pasowanie na ucznia.

( Byliśmy w tym czasie na turnusie rehabilitacyjnym w Wągrowcu ).

W teatrze Wiciu zauroczył się podniosłą atmosferą, wystrojem sali,

operowym śpiewem oraz orkiestrą z ulubionymi skrzypcami

i dyrygentem ( od pewnego czasu dyrygowanie kredkami stało się jednym

z ulubionych zajęć Wiktorka :-).

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że  nasz synek ma „ talent aktorski’’ :)

Uwielbia wcielać się w różne role, najczęściej właśnie

w postać dyrygenta ( autentyczności dodaje bujna czupryna, którą

potrząsa wczuwając się w rytm muzyki ), lub ... w postać księdza :)

 

Niestety ostatnie dni nie były już takie  radosne...

Wydarzyło się coś, czego od dawna się obawiałam...

Wiktorek jest wiotki, waży 30 kg i mierzy ponad 140 cm wzrostu.

Jego noszenie stało się dla nas dużym wyzwaniem

i zarazem niebezpieczną czynnością.

Kilka dni temu, jak zwykle chciałam zanieść Wiktorka na ćwiczenia.

Skupiłam się na tym, by delikatnie ułożyć główkę i plecki na materacu,

nie zauważyłam jednak, że Wiciu podkurczył nóżki

i nieopatrznie docisnęłam nóżkę do podłoża.

Wiktorek poczuł straszny ból, zaczął płakać i nóżka spuchła...

To koszmarne uczucie, kiedy chce się  jak najlepiej, a mimo wszystko

wyrządzi krzywdę ukochanemu dziecku, dopadają  wyrzuty sumienia,

złość i bezsilność...

Zrobiliśmy zdjęcie rtg, żeby zobaczyć, czy nie ma pęknięcia lub złamania.

Na szczęście złamanie zostało wykluczone, nie ma żadnego uszkodzenia

kości, a uraz obejmuje tkanki miękkie.

Wiciu ma bardzo wrażliwe, delikatne  ciałko, od dawna narzeka

na bóle stópek nawet przy najmniejszym dociążeniu...

Znamy już przyczynę .

Zdjęcie rentgenowskie wykazało nieprawidłowe ustawienie kości

śródstopia i stępu ( kostki nachodzą jedna na drugą ).

Stópki nie rozwijają się prawidłowo przez to, że Wiktorek nie stoi, nie chodzi.

Pionizowanie nie jest jednak możliwe ze względu na dużą masę ciała,

kruche stawy i słabe więzadła, które nie wytrzymałyby takiego obciążenia...

I tak koło się zamyka...

Obolałą i nabrzmiałą nóżkę smarujemy maściami, podajemy też leki

przeciwzapalne. Wiciu jest bardzo dzielny .

Wydaje nam się, że jest lepiej, jeśli jednak dolegliwości nie miną

będziemy musieli udać się na konsultacje do chirurga.

Liczymy też na lasery i inne zabiegi regenerujące, z których będziemy

mogli skorzystać podczas następnego turnusu rehabilitacyjnego

- do Wągrowca wybieramy się pod koniec listopada .

 

Wyjazdy na kosztowne turnusy ( ok.4 tyś, zł )

są możliwe dzięki PAŃSTWA pomocy.

 Fundacja  ‘ Zdążyć z Pomocą ‘ zaksięgowała już pieniążki

z tytułu 1 % podatku i kolejny raz jesteśmy mile zaskoczeni :-)

 

W imieniu Wiktorka, z głębi serca, serdecznie dziękujemy !!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  73 879  

O mnie

♥Gdy czasem smutek serce uciska
i beznadzieję wdycham z powietrzem,
gdy z sił opadam i już nie wierzę,
że coś się może zmienić na lepsze.

Gdy łza ukradkiem mi się wymyka
i nic dobrego to nie oznacza,
wtedy podsuwa mi ktoś chusteczkę
i ciepłym deszczem słów mnie otacza.

I nie zadaje zbyt wielu pytań,
tylko trwa ze mną w moim cierpieniu,
aż się wypłaczę, a potem wesprę
na jego mocnym jak dąb ramieniu.

Ktoś, kto nie mówi, że jest mu przykro,
tylko współczuje mi już od progu,
spiesząc z pomocą uważnie słucha,
aby mnie potem polecić Bogu.

Więc kiedy plecak zmartwień zbyt ciężki,
wtedy rozglądam się dookoła,
a może po to właśnie dziś cierpię,
by znów w człowieku spotkać anioła?♥

O moim bloogu

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśl...

więcej...

Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw, by przez łzy się uśmiechneli Ci, którzy nic juz nie mają. Wtedy i Ty sie uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak miło pomyśleć, że właśnie Ty Pomogłeś spełnić czyjeś marzenia Kochać to porzucić siebie, By iść ku innym. Kochać to dawać zawsze nadzieję w tym świecie dziwnym..... 

schowaj...

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl